Dramat homo sovieticusa rozgrywa się w dwóch aktach.
Pierwszy akt przypada na okres sprzed upadku systemu – powiedziałabym, że homo
sovieticus pozostaje w błogiej nieświadomości. Przypomina to niewinny sen bez
cienia odpowiedzialności za własne czyny, myśli, bez konieczności podejmowania
skomplikowanych wyborów życiowych czy moralnych. Wszystko jest proste. Akt drugi
rozpoczyna się z chwilą, gdy system totalitarny wypiera, nazwijmy to, system
wolności. Homo sovieticus zostaje gwałtownie wyrwany ze spokojnego snu. Nagle w
jego nieprzygotowane ramiona wpychana jest wolność.